Zaraz po urodzeniu dziecko nie dostrzega ani kolorów, ani szczegółów,
ani perspektyw. Pomijając fakt, że nie rozumie tego, co widzi, jego
oko może dostrzec pojedynczą literę o wysokości 3mm z odległości 30cm.
Już po kilku tygodniach zaczyna widzieć kontury przedmiotów, perspektywę
i kolory. Te ostatnie postrzega za dnia tak, jak my po zmroku. Stopniowo
poszerza się pole jego widzenia. Zaczyna nawet naśladować dorosłych,
kiedy ci stroją do niego miny. Po czterech miesiącach twarz matki
przestaje być anonimowa. Około siódmego, ósmego miesiąca kolory stają
się żywsze. Zaczyna dostrzegać wypukłości. Ostrość wzroku osiąga wartość
2/10 (z dwóch metrów dziecko widzi to, co zdrowy dorosły człowiek
z 10), a wciągu kolejnych dwóch trzech miesięcy poprawia się dwukrotnie.
Roczne dziecko nieźle rozróżnia szczegóły i ocenia odległości. Pole
widzenia ma prawie tak szerokie jak osoba dorosła. Jednak by równie
dobrze odróżniało kolory, potrzeba jeszcze półtora roku.